poniedziałek, 25 sierpnia 2014

23 czerwca 2014 - bierzmowanie u jezuitów...


        Na prośbę moich uczniów oraz rodziców niektórych uczniów umieszczam galerię zdjęć z uroczystości udzielenia sakramentu bierzmowania, które miało miejsce 23 czerwca 2014 w Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kłodzku.
         Jest możliwość zamówienia na maila zdjęcia z sakramentu bierzmowania. Wysyłam zdjęcie na maila, po podaniu nr zdjęcia i maila.
(Na stronie, w w/w galerii dostępne są zdjęcia w formacie "do oglądania").
           Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc w zorganizowaniu w sprawnym przebiegu bierzmowania: rodzicom, babciom, dziadkom, opiekunom, kapłanom, katechetom oraz wam - uczniowie, nie tylko z Gim 1!
         Życzę Wam odważnego wyznawania wiary w tych miejscach, w których będziecie uczyć się już od 1 września. Niech Duch Święty ze swoją mądrością i światłem oddzielania dobra od zła prowadzi Was każdego dnia.

niedziela, 9 lutego 2014

"Boska interwencja" - film i karta pracy

         Na zakończenie I semestru część moich uczniów (głównie klasy I i II gim.) miała szansę przyjrzeć się obrazowi filmowemu p.t. "Boska interwencja". Jest to niezwykły film wyreżyserowany przez Alexa Kendricka, który zarazem odgrywa główną rolę. Film trzeba zobaczyć, żeby w pełni zrozumieć o czym pisze młodzież.
            A młodzież ten film przyjęła dość entuzjastycznie. Owszem, wielu powie, że prosty i aż nazbyt oczywisty scenariusz. Jednak wtedy nasuwa mi się pewna myśl: czy piękne spotkania z przyjacielem, czy choćby z żoną muszą być przy wykwintnych daniach, przy bardzo drogim posiłku? Nie... czasem wystarczy prosta kanapka z razowego chleba z dżemem.
           Ten film jest dla mnie właśnie takim wspólnym spożyciem prostego posiłku. W zależności od tego z kim go zjemy i o czym będziemy rozmawiać możemy to wydarzenie albo po chwili wyprzeć z pamięci, albo pamięć o nim pielęgnować w sobie długo. 
        Zapraszam do zapoznania się z tekstami, których autorami są moi uczniowie. Jestem z nich wszystkich dumny. Tzn. nie z tych tekstów, lecz z moich uczniów. I nie chodzi tylko o tych, którzy cokolwiek napisali. Mam na myśli również, a może przede wszystkim tych, którzy jeszcze nie podzielili się swoim spojrzeniem na treści "Boskiej interwencji" z różnych powodów, ale którzy zaczęli coś zmieniać w swoim życiu po seansie filmowym, być może zaprosili do swojego życia Jezusa, aby Ten pomógł nieść czasem trudny ciężar codzienności. Wreszcie modlę się za tych, którzy nie mają na razie sił i motywacji do tego, aby uwierzyć, nie potrafią wzniecić światłą nadziei w swoim sercu. Za nich proszę najbardziej, aby nie zwątpili, że warto, że jest nadzieją, że Ten, który jest Bogiem wszystkich może ich wspierać, leczyć, podnosić i uczyć zwyciężania, w Jego imieniu.
             Wypowiedzi uczniów po filmie:
  • "Dzięki temu filmowi zrozumiałem, że nie można się bać zrobić czegoś nowego w swoim życiu, tylko trzeba spróbować i doskonalić się w nowej dziedzinie, Bóg może pomóc nam odnieść sukces. Czymś nowym dla mnie jest to, że mocno uświadomiłem sobie, że z Bogiem można wszystko." (Grzegorz, 14 lat)
  • "Zrozumiałem, że Bóg chce dla nas dobra i chce, abyśmy żyli godnie i szczęśliwie. On pragnie jakiegoś znaku od nas, chce naszej wiary w Niego i zaufania Mu. Głównym przesłaniem tego filmu jest to, aby odkryć w sobie siłę i dalej walczyć o lepsze życie, miłość, szczęście, o wszystko, czego pragniemy i o czym marzymy." (Mateusz, 15 lat)
  • Ten film i praca z zadaniami z karty pracy pozwoliły mi odkryć:
           a) w relacji do Boga
              - z Bogiem jest wszystko możliwe; film dowodzi, że najskuteczniejszą taktyką jest oparcie "gry" na wierze w Boga,
                  - warto dziękować Bogu zawsze, czasem "pomimo" trudności,
          b) w relacji do siebie samego
                  - powinnam bardziej wierzyć w siebie, nawet kiedy mało kto we mnie wierzy,
                  - warto dawać z siebie wszystko, nawet gdy wydaje się, że już nie mamy sił,
                  - dla mojego dobra ważne jest to, abym zawsze się modliła i przez to nie zrywała kontaktu i relacji z Bogiem,
           c) w relacjach z innymi
                  - wartość współpracy z innymi,
                  - wspieranie się wzajemne ma ogromny sens,
                  - trzeba: starać się, pomagać sobie, rozmawiać... (Zuzia, lat 15),

piątek, 1 listopada 2013

Wszystkich Świętych - dlaczego tak mało radości?

          Czy dziś jestem szczęśliwy? Tak! Cieszę się, że dziś Kościół katolicki wspomina nie jednego, czy dwóch, ale WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH! Radość moja wiąże się z tym, że skoro moje imieniny to czas, kiedy w sposób szczególny odnoszę się do świętych patronów wybranych przez moich rodziców na chrzcie, lub przeze mnie na bierzmowaniu i dziękuję im za wstawiennictwo oraz proszę o wyjednanie bardzo konkretnych łask, to w dziś, z okazji Uroczystości Wszystkich Świętych wszyscy, którzy mają choćby jednego świętego patrona - mogą wraz z nim przeżywać radość i chwałę nieba, którą tamci już osiągnęli, a do której my zmierzamy, a także wszyscy mogą wspólnie szturmować niebo, w jakiś wyjątkowy sposób ze świętymi przeżywać tajemnicę ich obecności w naszym życiu.
           Mam swoich ulubionych świętych: to Michał Archanioł, który jest moim orędownikiem od dnia przyjęcia pełni Ducha Świętego. To także św. Józef, którego wspólnie z żoną obraliśmy za patrona w dniu zawarcia sakramentu małżeństwa i ufamy, że pomaga nam on realizować nasze powołanie coraz bardziej pięknie. Wreszcie św. Krzysztof- "Christoforos", niosący Chrystusa; jego imię (drugie) noszę od dnia urodzenia, a jakoś wyjątkowo od dnia chrztu. A dzięki powołaniu do bycia ojcem, ale także katechetą, przeżywam prawdę o tym, że mam nie tylko "nosić Chrystusa" ale także "zanosić Go" konkretnym ludziom.
            I jeszcze jedno przemyślenie na dziś: czasy się zmieniają, ludzie też... Jest coraz więcej osób, które nie potrafią się skupić na czymś innym niż telewizor lub ekran komputera. Jak dotrzeć do wielu dzieci, do ludzi młodych z przekazem dotyczącym choćby uroczystości Wszystkich Świętych? Potrzeba wykorzystywania różnych dróg przekazu. Jedną z nich jest wspólne, rodzinne słuchanie muzyki, oglądanie filmów, rozmowy. Polecam to, co poniżej:

poniedziałek, 14 października 2013

Coś na początek... czyli modlitwa.

Boże moje usta
uzbrój Swoją Mocą,
aby katecheza
wsparta Twą pomocą
niosła ludziom Słowo
które Ty kierujesz
i ciągle na nowo
rozpalała Miłość,
jaką Ty miłujesz.
Amen.
(autor nieznany)

Przejście nr 3 - 1.04.2017

więcej zdjęć       W tym roku wcześniej niż w ciągu ostatnich lat cieszyć możemy się kwiatami. Choć nie brakuje również dni ch...