piątek, 1 listopada 2013

Wszystkich Świętych - dlaczego tak mało radości?

          Czy dziś jestem szczęśliwy? Tak! Cieszę się, że dziś Kościół katolicki wspomina nie jednego, czy dwóch, ale WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH! Radość moja wiąże się z tym, że skoro moje imieniny to czas, kiedy w sposób szczególny odnoszę się do świętych patronów wybranych przez moich rodziców na chrzcie, lub przeze mnie na bierzmowaniu i dziękuję im za wstawiennictwo oraz proszę o wyjednanie bardzo konkretnych łask, to w dziś, z okazji Uroczystości Wszystkich Świętych wszyscy, którzy mają choćby jednego świętego patrona - mogą wraz z nim przeżywać radość i chwałę nieba, którą tamci już osiągnęli, a do której my zmierzamy, a także wszyscy mogą wspólnie szturmować niebo, w jakiś wyjątkowy sposób ze świętymi przeżywać tajemnicę ich obecności w naszym życiu.
           Mam swoich ulubionych świętych: to Michał Archanioł, który jest moim orędownikiem od dnia przyjęcia pełni Ducha Świętego. To także św. Józef, którego wspólnie z żoną obraliśmy za patrona w dniu zawarcia sakramentu małżeństwa i ufamy, że pomaga nam on realizować nasze powołanie coraz bardziej pięknie. Wreszcie św. Krzysztof- "Christoforos", niosący Chrystusa; jego imię (drugie) noszę od dnia urodzenia, a jakoś wyjątkowo od dnia chrztu. A dzięki powołaniu do bycia ojcem, ale także katechetą, przeżywam prawdę o tym, że mam nie tylko "nosić Chrystusa" ale także "zanosić Go" konkretnym ludziom.
            I jeszcze jedno przemyślenie na dziś: czasy się zmieniają, ludzie też... Jest coraz więcej osób, które nie potrafią się skupić na czymś innym niż telewizor lub ekran komputera. Jak dotrzeć do wielu dzieci, do ludzi młodych z przekazem dotyczącym choćby uroczystości Wszystkich Świętych? Potrzeba wykorzystywania różnych dróg przekazu. Jedną z nich jest wspólne, rodzinne słuchanie muzyki, oglądanie filmów, rozmowy. Polecam to, co poniżej:

Przejście nr 3 - 1.04.2017

więcej zdjęć       W tym roku wcześniej niż w ciągu ostatnich lat cieszyć możemy się kwiatami. Choć nie brakuje również dni ch...